o wszystkim (Reklama: Kino domowe ,szkoła językowa kraków )

Powoli dotarło do niego, że Giordano nie żyje. Ciało jednak w jakiś sposób nadal stało. Mówiłem ci, że coś słyszałem! krzyknął ktoś. Światło latarek przebiło się przez spowite ulewą drzewa. Na brzegu urwiska, z którego Decker spadł, słychać było odgłos kroków. Nie mogą go zobaczyć! pomyślał Decker. Pospieszył do miejsca, gdzie Giordano jakimś cudem nadal stał pionowo. Pociągnął go, poczuł opór i niemal go zemdliło, gdy pojął, iż Giordano nadział się na ostrą pozostałość ułamanej gałęzi. Głosy i kroki przybliżyły się szybko. Muszę go ukryć, pomyślał Decker. Opuścił bezwładne ciało na ziemię i właśnie miał je wciągnąć głębiej, pomiędzy mroczne drzewa, kiedy sparaliżowało go światło latarki, padające z góry urwiska. Zaskoczyli Deckera całkowicie. Hej! wrzasnął jakiś mężczyzna. Znalazłem go! krzyknął Decker. Wydawało mi się, że słyszę tu jakiś hałas! Udało mi się zejść! Znalazłem go. A niech mnie...! krzyknął drugi, celując latarką. Zobacz, ile tu krwi! Wyczuwasz puls? Żyje? krzyknął ktoś inny. Nie wiem! odwrzasnął Decker.

(Reklama: Falken , śruby nierdzewne ,odbitki cyfrowe )