o wszystkim (Reklama: ,)
Giordano musiał zaatakować z... Decker przedarł się na czworakach przez zarośla. Jednocześnie latarki zaczęły przesuwać się w tym samym kierunku. Nie! pomyślał Decker. Nigdy nie czuł tak silnego przypływu adrenaliny. Serce chyba też nigdy nie biło mu tak szybko. Poczuł ucisk za uszami. Teczka. Muszę znaleźć teczkę. Bez teczki nie mogę ocalić Beth. Niemal przeczołgał się koło niej, nie zdając sobie sprawy, czego dotknął. Odetchnął z ulgą. Chwycił teczkę. W tym samym momencie natrafił stopą na twardy przedmiot leżący na skraju urwiska. Pistolet. Upuścił go, gdy Giordano rzucił kamieniem. Włożył pistolet za kurtkę i nieśmiało pomyślał, że może się uda. Wciąż jeszcze miał szansę na uratowanie Beth. Ale światła latarek zbliżały się coraz bardziej. A jeśli któraś z nich należy do policjanta? Ubranie Deckera było umazane błotem. Popełzł dalej przez zarośla, starając się nie robić hałasu. Doszedł do miejsca gdzie, jak mu się wydawało, zaczął schodzić w stronę drzew. Spojrzał za siebie i poczekał, aż latarki przesuną się w inny rejon.

(Reklama: , Pompy przemysłowe ,Pożyczki gotówkowe )

