o wszystkim (Reklama: ,)

Jezu, Decker, to szaleństwo. Jeśli nie będziesz ostrożny, to się w końcu zabijesz wymamrotał Esperanza spiętym głosem, cichszym od szeptu. Albo McKittrick cię w tym wyręczy. Od godziny dyskutowali na temat zamiarów Deckera i Decker nie pozostawił Esperanzie cienia wątpliwości co do tego, jak bardzo jest zdeterminowany. McKittrick oczekiwał, że przekazanie pieniędzy odbędzie się w określony przez niego sposób, więc, na Boga, w taki właśnie sposób zostaną mu przekazane. Decker usłyszał, że Esperanza pochyla się w stronę tylnego siedzenia oldsmobile'a. Detektyw złapał go za ramiona i wyciągnął na deszcz. Wcześniej Decker przykazał Esperanzie, żeby nie próbował robić tego delikatnie, żeby obchodził się z nim tak brutalnie, jak gangster ze zwłokami człowieka, którego przed chwilą zabił. Esperanza zastosował się do tych wskazań i nie złagodził upadku. Decker poczuł nieznośny ból, ale nie okazał tego. Pozostał bezwładny, gdy Esperanza ciągnął go przez kałużę. Mimo że Decker miał zamknięte oczy, wyobrażał sobie otoczenie: poobijany oldsmobile zaparkowany obok kiosku spożywczego przy punkcie widokowym.Szept

(Reklama: , biuro rachunkowe Warszawa usłu ,Oprogramowanie dla firm )